Umieć czytać więcej

niz zapisane w księgach jest
podglądać to, co niewidzialne
na własnej skórze poczuć dreszcz
płakać i śmiać, dawać i brać
umrzeć, by znów rodzić się móc
sobą do bólu być...

Jeszcze mocniej żyć
patrzeć trochę dalej
sama sprawdzać świat - jaki jest
jeszcze mocniej żyć
poznać trochę więcej
muszą taka być - nim odejdę...

Wypłukać w czystej wodzie
tatuaż nocy złej
i pobiec znów na swoją górę
spowiadać samej sobie się
płakać i śmiać, dawać i brać
umrzeć, by znów rodzić się móc
sobą do bólu być...

Jeszcze mocniej żyć
patrzeć trochę dalej
sama sprawdzać świat - jaki jest
jeszcze mocniej żyć
poznać trochę więcej
muszą taka być - nim odejdę...

Nie słuchać tych, co wiedzą wszystko
Uwalniać w sobie blask każdego dnia
o sobie prawdę odkryć musisz - sam...

Jeszcze mocniej żyć
patrzeć trochę dalej
sama sprawdzać świat - jaki jest
jeszcze mocniej żyć
poznać trochę więcej
muszą taka być - nim odejdę...








Biegnę znów w wielki świat. 

Jego wir, ponad falę chcę poczuć to już.
Pęka nić. Trudno zostać mi tu.
Tak za ciasny wydaje się dzień.
Gdybyć mógł ubrać mnie w magie barw.
Gdybyś wiedział jak mnie tu zatrzymać
I chciał tego z całych sił.

I tylko ja i wiatr.
To on mi karze tak pędzić.
I tylko ja i wiatr.
Od Twoich dłoni wciąż silniejszy.
I tylko ja i wiatr.
To on mi karze tak pędzić.
I tylko ja i wiatr.
Od Twoich dłoni znów silniejszy.

Pragnę mieć coś mojego.
Tak tęsknie, obsesją to już staje się.
Czemu, więc
nawet ten rozdział już sam zamyka się i znika więź.
Wiem, że tam czeka nieznany ląd.
Już nie woła ten głos.
Ty wypuszczasz mnie z rąk.
Wypuszczasz mnie.

I tylko ja i wiatr.
To on mi karze tak pędzić.
I tylko ja i wiatr.
Od Twoich dłoni wciąż silniejszy.
I tylko ja i wiatr.
To on mi karze tak pędzić.
I tylko ja i wiatr.
Od Twoich dłoni znów silniejszy.

To ja.
Mój taniec poprzez dzikość myśli nagich.
W tym szaleństwie gubię Cię
I ofiarą staję się swoich pragnień, braku granic.
Nikt za rękę nie prowadzi.
Może w końcu uda się miejsce znaleźć swe.

I tylko ja i wiatr.
To on mi karze tak pędzić.
I tylko ja i wiatr.
Od Twoich dłoni wciąż silniejszy.
I tylko ja i wiatr.
To on mi karze tak pędzić.
I tylko ja i wiatr.
Od Twoich dłoni znów silniejszy.