Wiem kilka przykrych chwil zrodziło się
lecz w cieniu radości bledną same
choć czasem trudno porozumieć się nam
podziękować chcę za wszystko, Tato
Zapalasz ogień - gdy w mroku tonę
dodajesz siły - gdy walczę co dzień
gdy świat się staje czarno - biały
Ty śmiechem mu przywracasz barwy
Otwierasz duszę - gdy się smucę
wskazujesz prawdę - gdy się gubię
gdy świat się staje czarno - biały
Ty śmiechem mu przywracasz barwy
Wiem kilka przykrych słów zrodziło się
waleczne serce w tobie i we mnie
choć czasem trudno odnaleźć się nam
wiem, że będziesz gdy coś złego stanie się
Zapalasz ogień - gdy w mroku tonę
dodajesz siły - gdy walczę co dzień
gdy świat się staje czarno - biały
Ty śmiechem mu przywracasz barwy
Otwierasz duszę - gdy się smucę
wskazujesz prawdę - gdy się gubię
gdy świat się staje czarno - biały
Ty śmiechem mu przywracasz barwy
Otwieram oczy i
widzę, że tyle pięknych chwil
wymknęło się z moich rąk
naprzeciw nie wyszłam im
Teraz przełamie się
chcę namalować myśli me
bielą okryje szept
uda się
Będę silna
czuję, że tam w głębi duszy jeszcze
tak wiele kryje się
Będę silna
marzenia me
czekając na spełnienie
do lotu porwą mnie
Ze snu wyłania się
tęczowa droga co mocno lśni
nie boję się kroczyć nią
na końcu czekasz Ty
Do nas należy świat
obracaj go w palcach
poczuj jak
rodzi się twoja baśń
dokładnie taka jak chcesz
Więc bądź silny
dobrze wiem
tam w głębi duszy jeszcze
tak wiele kryje się
Więc bądź silny
marzenia twe
czekając na spełnienie
do lotu porwą Cię
Spadasz...
Miasto słodko lśni,
Czy jest poznajesz?
Od dziecka zyjesz w nim,
Jak w jednej z bajek,
Których banał wciąż rozczarowuje...
Spadasz...
Lecisz...
Bo na piechotę
Nigdzie nie dochodzi się...
Bo świat, który przeraża,
W ramionach tuli Cię...
I łapiesz na tym się,
Że coraz łatwiej Ci żyć,
Nie czując nic...
Proszę!
Nie dziw się...
Że czegoś więcej chcę...
Nie, nie, nie...
Nie śmiej się,
Że trochę trochę więcej niż tylko bywać sobą chcę...
Przy Tobie jakoś niebezpiecznie lekko,
Trzymać Cię za rękę to szaleństwo..
I nie wiem znów co jawą jest,
A co się śni,
Gdy spadamy...
Proszę!
Nie dziw się...
Że czegoś więcej chcę
Nie, nie, nie...
Nie śmiej się,
Że trochę więcej niż tylko bywać sobą chcę...
Nie, nie
Nie, nie
Nie, nie, nie...
Proszę!
Nie dziw się...
Że czegoś więcej chcę...
Nie, nie, nie...
Nie śmiej się,
Że trochę więcej niż tylko bywać sobą chcę...
Proszę!
Nie dziw się...
Że czegoś więcej chcę
Nie, nie, nie...~
Nie śmiej się,
Że trochę więcej niż tylko bywać sobą chcę...