Wiem kilka przykrych chwil zrodziło się 
lecz w cieniu radości bledną same
choć czasem trudno porozumieć się nam
podziękować chcę za wszystko, Tato

Zapalasz ogień - gdy w mroku tonę
dodajesz siły - gdy walczę co dzień
gdy świat się staje czarno - biały
Ty śmiechem mu przywracasz barwy

Otwierasz duszę - gdy się smucę
wskazujesz prawdę - gdy się gubię
gdy świat się staje czarno - biały
Ty śmiechem mu przywracasz barwy

Wiem kilka przykrych słów zrodziło się
waleczne serce w tobie i we mnie
choć czasem trudno odnaleźć się nam
wiem, że będziesz gdy coś złego stanie się

Zapalasz ogień - gdy w mroku tonę
dodajesz siły - gdy walczę co dzień
gdy świat się staje czarno - biały
Ty śmiechem mu przywracasz barwy

Otwierasz duszę - gdy się smucę
wskazujesz prawdę - gdy się gubię
gdy świat się staje czarno - biały
Ty śmiechem mu przywracasz barwy








Biegnę znów w wielki świat. 

Jego wir, ponad falę chcę poczuć to już.
Pęka nić. Trudno zostać mi tu.
Tak za ciasny wydaje się dzień.
Gdybyć mógł ubrać mnie w magie barw.
Gdybyś wiedział jak mnie tu zatrzymać
I chciał tego z całych sił.

I tylko ja i wiatr.
To on mi karze tak pędzić.
I tylko ja i wiatr.
Od Twoich dłoni wciąż silniejszy.
I tylko ja i wiatr.
To on mi karze tak pędzić.
I tylko ja i wiatr.
Od Twoich dłoni znów silniejszy.

Pragnę mieć coś mojego.
Tak tęsknie, obsesją to już staje się.
Czemu, więc
nawet ten rozdział już sam zamyka się i znika więź.
Wiem, że tam czeka nieznany ląd.
Już nie woła ten głos.
Ty wypuszczasz mnie z rąk.
Wypuszczasz mnie.

I tylko ja i wiatr.
To on mi karze tak pędzić.
I tylko ja i wiatr.
Od Twoich dłoni wciąż silniejszy.
I tylko ja i wiatr.
To on mi karze tak pędzić.
I tylko ja i wiatr.
Od Twoich dłoni znów silniejszy.

To ja.
Mój taniec poprzez dzikość myśli nagich.
W tym szaleństwie gubię Cię
I ofiarą staję się swoich pragnień, braku granic.
Nikt za rękę nie prowadzi.
Może w końcu uda się miejsce znaleźć swe.

I tylko ja i wiatr.
To on mi karze tak pędzić.
I tylko ja i wiatr.
Od Twoich dłoni wciąż silniejszy.
I tylko ja i wiatr.
To on mi karze tak pędzić.
I tylko ja i wiatr.
Od Twoich dłoni znów silniejszy.