Proszę pozwól mi dziś

sobą poczuć się
proszę pozwól mi dziś
własne zdanie mieć
i w ciszy odnaleźć szept
moją drogę przejść
proszę pozwól mi dziś
poczuć świata pęd
mamo proszę
uwierz mi poradzę sobie
mamo proszę
nie dawaj mi tysiąca dobrych rad
bo kocham cię i tak
więc zaufaj mi raz
mamo proszę daj
odkryć własny świat
nim ogień zgaśnie we mnie sam
musisz pozwolić mi dziś
wykraść kilka chwil
trochę zwariować i biec
przed siebie byle gdzie
musisz pozwolić mi dziś
na nowo znaleźć się
samej tak
i tak gdy gubię się
to czuję mocno że
ty przy mnie jesteś wiem








I trzasnęły nagle drzwi 
pusty pokój został i
łzy zmywają smutek z twarzy
nie zostało z Ciebie nic

Zegar wybił trzecią już
na wspomnieniach osiadł kurz
i papieros gaśnie znów
tak jak to, co było tu

Staję się cieniem
staję się cieniem
ogromnych mych łez

Smutnym marzeniem
smutnym westchnieniem
cieniem mych łez

Zgubić serce pośród mórz
zgubić duszę pośród chmur
i oderwać się od ziemi
i zapomnieć co to ból

Unieść skrzydła wzbić się hen
w tęczy suknię ubrać się
i nie myśleć o tych dłoniach
które wczoraj jeszcze grzały mnie

Staję się cieniem
staję się cieniem
ogromnych mych łez

Smutnym marzeniem
smutnym westchnieniem
cieniem mych łez

Gdy słowa ulecą smutkiem do nieba
czy ktoś odpowie mi jak dalej iść
czy ktoś odpowie mi gdzie dalej iść