I trzasnęły nagle drzwi
pusty pokój został i
łzy zmywają smutek z twarzy
nie zostało z Ciebie nic
Zegar wybił trzecią już
na wspomnieniach osiadł kurz
i papieros gaśnie znów
tak jak to, co było tu
Staję się cieniem
staję się cieniem
ogromnych mych łez
Smutnym marzeniem
smutnym westchnieniem
cieniem mych łez
Zgubić serce pośród mórz
zgubić duszę pośród chmur
i oderwać się od ziemi
i zapomnieć co to ból
Unieść skrzydła wzbić się hen
w tęczy suknię ubrać się
i nie myśleć o tych dłoniach
które wczoraj jeszcze grzały mnie
Staję się cieniem
staję się cieniem
ogromnych mych łez
Smutnym marzeniem
smutnym westchnieniem
cieniem mych łez
Gdy słowa ulecą smutkiem do nieba
czy ktoś odpowie mi jak dalej iść
czy ktoś odpowie mi gdzie dalej iść
Znaleźli się nawzajem
pełnego blasku dnia
spleceni każdą myślą
i rytmem ciał
Po brzegi upojeni
szaleństwem karmiąc czas
złączeni krwią, oddechem
razem łykali świat
A gdy koniec palą każdy most
cierpkie słowo i kolejny cios
Jej każdy skrawek ciała
czekał na jego dłoń
rozstania krótka chwila
niszczyła go
w chmurach spędzali noce
a dni na łąkach snów
i dziękowali Bogu, że połączył ich
A gdy koniec palą każdy most
cierpkie słowo i kolejny cios
on w podarunku niesie podły gest
tak uderzają w najczulsze z miejsc
A gdy koniec palą każdy most
cierpkie słowo i kolejny cios
on w podarunku niesie podły gest
tak uderzają w najczulsze z miejsc
Spadasz...
Miasto słodko lśni,
Czy jest poznajesz?
Od dziecka zyjesz w nim,
Jak w jednej z bajek,
Których banał wciąż rozczarowuje...
Spadasz...
Lecisz...
Bo na piechotę
Nigdzie nie dochodzi się...
Bo świat, który przeraża,
W ramionach tuli Cię...
I łapiesz na tym się,
Że coraz łatwiej Ci żyć,
Nie czując nic...
Proszę!
Nie dziw się...
Że czegoś więcej chcę...
Nie, nie, nie...
Nie śmiej się,
Że trochę trochę więcej niż tylko bywać sobą chcę...
Przy Tobie jakoś niebezpiecznie lekko,
Trzymać Cię za rękę to szaleństwo..
I nie wiem znów co jawą jest,
A co się śni,
Gdy spadamy...
Proszę!
Nie dziw się...
Że czegoś więcej chcę
Nie, nie, nie...
Nie śmiej się,
Że trochę więcej niż tylko bywać sobą chcę...
Nie, nie
Nie, nie
Nie, nie, nie...
Proszę!
Nie dziw się...
Że czegoś więcej chcę...
Nie, nie, nie...
Nie śmiej się,
Że trochę więcej niż tylko bywać sobą chcę...
Proszę!
Nie dziw się...
Że czegoś więcej chcę
Nie, nie, nie...~
Nie śmiej się,
Że trochę więcej niż tylko bywać sobą chcę...